Internet Explorer. Mniejsze zło?

Od kilku dni trwa dyskusja dotycząca tego, która przeglądarka jest najbezpieczniejsza. Stało się tak głównie z powodu luki typu zero-day w Internet Explorerze. Część komentujących radzi wybór innej przeglądarki. Radę tę powtórzyli też eksperci ds. bezpieczeństwa, prezesi firm, a nawet rząd niemiecki (po raz kolejny). Czy takie rozwiązanie jest skuteczne?

Dwie najbardziej popularne alternatywy dla Internet Explorera (i właśnie te nazwy pojawiają się w większości obecnych zaleceń) to Google Chrome i Mozilla Firefox. Żadna z tych przeglądarek nie jest odporna na luki typu zero day. W rzeczywistości, jeśli weźmiemy pod uwagę dostępne dowody, możemy dojść do wniosku, że wybór Internet Explorera jest najmniejszym złem.

Fragment pochodzi z bloga prowadzonego przez Rika Fergusona, Dyrektora ds. badań nad bezpieczeństwem i komunikacji w regionie EMEA w firmie Trend Micro. Cały wpis dostępny jest pod linkiem

Źródło: Trend Micro