iOS6 nie będzie obsługiwać pierwszego modelu iPada

Słabe strony iOS firmy Apple nie są niczym nowym – komentarze dotyczące tego tematu pojawiały się regularnie od czasu wprowadzenia tego systemu operacyjnego. Niektóre zarzuty były na tyle poważne, że umożliwiały zdalne wykonywanie niepodpisanego kodu na urządzeniach Apple'a. Mówiąc w sposób zrozumiały dla laika – atakujący mógł na odległość uruchomić wybrany przez siebie program na naszym iPadzie. Koniec obsługiwania przez Apple pierwszego modelu iPada oznacza, że kolejne aktualizacje systemu operacyjnego nie będą kompatybilne ze starszymi urządzeniami, a to stanowi znaczące zagrożenie.

Standardową praktyką stosowaną w branży w ostatnich latach było obsługiwanie obecnej oraz poprzedniej wersji, dzięki czemu klienci mieli czas na aktualizację. Jest to praktyka wspólna dla całej branży i różnych technologii. Przypadek Windows XP był pewnego rodzaju wyjątkiem i można go przypisać względnie małej popularności Windows Vista. Jednak biorąc pod uwagę ostatnie wydanie, należy spodziewać się powolnego powrotu Microsoft do podejścia “wersja obecna minus jeden”. Apple ma przed sobą poważniejszy problem – system operacyjny o długiej przydatności, działający na sprzęcie z rocznym okresem użytkowania. W którymś momencie trzeba oczywiście zrezygnować z obsługiwania starszych urządzań, ale jeżeli ma się to dziać zbyt często, użytkownicy – zamiast nabywać nowe wersje – mogą poczuć się zniechęceni do kupowania produktów firmy Apple…

Konflikt pomiędzy długowiecznym systemem operacyjnym a błyskawicznie zmieniającą się platformą sprzętową będzie stanowił rosnące zagrożenie. Innowacje wśród platform i konkurencja pomiędzy sprzedawcami sprzętu charakteryzuje się tempem znacznie większym niż jest to w przypadku oprogramowania. Przerwy pomiędzy wprowadzeniem nowych, istotnych systemów operacyjnych są znacznie dłuższe w porównaniu z udoskonaleniami w telefonach i tabletach. W erze post-PC systemy operacyjne muszą być modernizowane tak, aby szybko i skutecznie korzystać z nowych ulepszeń sprzętu. Nie mamy już do czynienia z sytuacją, w której wystarcza zainstalowanie nowego sterownika

– mówi Rik Ferguson, Dyrektor ds. badań nad bezpieczeństwem i komunikacji w regionie EMEA w firmie Trend Micro.

Jak ta sytuacja przekłada się na świat Androida? Według niektórych różnorodność platform sprzętowych może stwarzać problem dla tego systemu. Z drugiej jednak strony jego otwartość pozwala różnym sprzedawcom modyfikować system operacyjny wedle swoich potrzeb. Opisane tu problemy nie są dla Androida mniej skompilowane bądź mniej znaczące. Są jedynie mniej widoczne ze względu na podzielny charakter świata tego systemu operacyjnego – jest przecież mnóstwo urządzeń z wersją 1.x, które nigdy nie doświadczą aktualizacji systemu.

Gdy sprzedawcy urządzeń dla użytkowników prywatnych stają się dostawcami sprzętu dla korporacji, oczekiwania związane z zarządzaniem cyklem życia produktu są zupełnie inne.

Tekst pochodzi z bloga prowadzonego przez Rika Fergusona z firmy Trend Micro

Źródło: Trend Micro