Portfele na świecie coraz bardziej cyfrowe

Nowe technologie zmieniają konsumenckie portfele. Według Celent Research do placówek bankowych zagląda co miesiąc tylko 70% właścicieli kont, z kolei aż 79% korzysta z e-bankingu, a co trzeci z mobilnej bankowości. Tylko w 2013 r. wykonano w Polsce 1,5 mld e-transakcji. W efekcie tych zmian spada liczba oddziałów bankowych – tylko w 2012 r. w UE zlikwidowano 5,5 tys. placówek. Co zastąpi tradycyjną bankowość? Eksperci zwracają uwagę na rozwiązania technologiczne oferowane przez banki i twórców oprogramowania.

Tradycyjna bankowość szykuje się dziś do odwrotu, o czym świadczą statystyki. Według TNS Polska, w blisko 15,3 tys. polskich placówek przebywa średnio mniej, niż 2 klientów, na których przypada blisko 7,5 pracownika. Tradycyjne oddziały wciąż pełnią istotną rolę w życiu świata finansów, ale ich przeznaczenie się zmienia.

- Oczywiście, musimy jeszcze poczekać na możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego z poziomu urządzenia mobilnego. Internet przejmuje już jednak najbardziej popularne, proste operacje, takie jak np. przelewy, które generowały przed laty największy ruch w placówkach. Banki reagują na tą sytuację, coraz intensywniej inwestując w nowe technologie. Według Celent Research, globalne wydatki instytucji finansowych na IT mogły sięgnąć w minionym roku 393 mld USD, przy czym aż 69% tych środków pochodziło z Europy i Ameryki Północnej

– komentuje Marcin Majda, Business Development Director w Luxoft Poland, firmie realizującej usługi IT dla wiodących globalnych banków inwestycyjnych.

Nasz kraj znacznie lepiej wypada w statystykach dotyczących e-bankowości, niż w przypadku tradycyjnych usług. Z raportu Capgemini i RBS „World Payments Report 2013” wynika, że już w 2014 r. nowoczesne kanały płatności w 2014 r. będą służyły do wykonania ok. 64 mld operacji na całym świecie. Według Chrisa Skinnera, prezesa organizacji The Financial Services Club, Polska klasyfikuje się w tej dziedzinie w czołowej 20-ce na świecie.

- Chociaż z 77% współczynnikiem ubankowienia Polska w Europie wyprzedza tylko Rumunię i Bułgarię,to bardzo dobrze wypada w rankingach wykorzystania bankowości online. Do światowych liderów wciąż sporo nam brakuje, ale Polacy chętnie używają kont internetowych. Tylko w 2013 r. dokonano w naszym kraju aż 1,5 mld przelewów online na sumę 3,8 biliona złotych. To wzrost o 33 proc. w stosunku do 2007 r. i trzykrotnie więcej, niż w 2004 r., gdy Internet zyskiwał błyskawicznie na popularności

– mówi Tomasz Kaczyński, Business Development Manager w Capgemini Polska.

Co ważne, obecna rewolucja to dopiero zapowiedź zmian, które według ekspertów czekają zarówno standardowych właścicieli kont i lokat, jak i inwestorów obracających dużymi kwotami m.in. na giełdzie.

Aplikacja, czyli centrum zarządzania finansami

Wiele nowych pomysłów na e-usługi w świecie instytucji finansowych można było zaobserwować na tegorocznej londyńskiej konferencji Finovate. Cykl ten, składający się z czterech spotkań organizowanych na różnych kontynentach, to najważniejsze światowe wydarzenie dedykowane rozwiązaniom IT dla sektora finansowego. Triumfowali tam w ostatnich latach m.in. Polacy z mBanku, a w tym roku - notowany na nowojorskiej giełdzie Luxoft, reprezentowany przez polski oddział i prezentujący swoją aplikację tabletową iStock Track.

- Dzięki aplikacjom znanym z Finovate użytkownicy uzyskują, w ramach przystępnego interfejsu, m.in. jednoczesny dostęp do zagregowanych informacji o aktywach, portfolio inwestycyjnym czy notowaniach instrumentów finansowych. Inwestorzy mogą także wymieniać się danymi finansowymi z innymi użytkownikami oraz prowadzić rozmowy wideo z doradcami finansowymi z poziomu aplikacji. Na bazie takich produktów można tworzyć spersonalizowane rozwiązania dla poszczególnych banków czy grup odbiorców. Dedykowana wersja może powstać nawet w cztery tygodnie

- mówi Przemysław Berendt, wiceprezes ds. Marketingu w Luxoft.

Tak zaawansowane rozwiązania wciąż stanowią dla większości konsumentów ciekawostkę, ale wyraźnie dostrzegalny jest duży potencjał rozwojowy IT w finansach. Według analiz Celent Research, już 43% banków w Stanach Zjednoczonych oferuje klientom aplikacje nietransakcyjne, a 52% - mobilną bankowość dla bankowości detalicznej. Według raportu Rezerwy Federalnej Stanów Zjednoczonych (Fed) usługi mobilne wykorzystywane są przez konsumentów do prostych operacji, np. w celu sprawdzenia salda rachunku lub historii transakcji (90%), a także dokonywania przelewów pieniężnych (42%). Eksperci rynku IT zwracają jednak uwagę, że w najbliższych latach coraz więcej klientów banków będzie sięgać po bardziej zaawansowane aplikacje.

Smartfon zamiast skarbonki i zeszytu

Nowe technologie okazują się przydatne także przy codziennej kontroli finansów przez standardowych klientów banków. Mają oni dostęp nie tylko do usprawnień technologicznych oferowanych przez instytucje finansowe, ale także prostych, niezależnych i tanich rozwiązań, wykorzystujących przy analizie finansów m.in. potencjał technologii chmurowych.

– Mobilne aplikacje stanowią świetne rozwiązanie dla konsumentów, którzy nie potrzebują zaawansowanego oprogramowania, a chcą uporządkować swoje wydatki oraz sprawniej zarządzać oszczędnościami. Pozwalają one np. wyznaczać górne limity wydatków przeznaczanych na konkretne cele, agregować dane z różnych kont bankowych, ustawiać alerty dotyczące terminów zapłaty rachunków, a także mogą informować ich użytkownika o przekroczeniu limitu wydatków za pomocą automatycznych e-maili czy też wiadomości SMS

– mówi Michał Grabarz, Dyrektor ds. Usług ITO w Infosys BPO Europe.

Wprowadzanie tego typu rozwiązań przez informatycznych deweloperów stanowi kolejny sygnał dla banków, że rozwijając ofertę online i dla urządzeń mobilnych mają szansę mocniej przywiązać do siebie klientów. Zwłaszcza tych, którzy chętnie wybierają darmowe aplikacje. Prowadzi to do dużych zmian na rynku rozwiązań technologicznych.

- Według analiz firmy Gartner, w 2013 r. na całym świecie ściągnięto aż 102 mld aplikacji. Jednak aż 91% pobrań to darmowe rozwiązania. Głównym źródłem zarobku w tej sytuacji staje się nie sama aplikacja, a jej przydatność w promocji innych produktów. Klient chętniej wybierze bezpłatną aplikację oferowaną przez bank, niż zewnętrznych dostawców. Współpracując, firmy IT i przedstawiciele sektora finansowego mogą wspólnie napędzać popyt na mobilne usługi finansowe

– przekonuje Marcin Majda.

Zagrożenia nie takie straszne

Nieufność części konsumentów w przypadku e-bankowości i finansowych usług mobilnych budzą kwestie bezpieczeństwa, stanowiące jeden z czynników spowalniających rozpowszechnianie się tego typu rozwiązań. Do szczególnie głośnych przypadków wykorzystania luk w systemach online przez oszustów należą m.in. oprogramowanie Zitmo, służące do kradzieży jednorazowych transakcyjnych haseł SMS oraz wirusy podmieniające w systemie Windows numery kont, wprowadzane do formularza przelewu podczas operacji kopiuj-wklej.

- Większość konsumentów zdaje sobie sprawę z zagrożeń w postaci różnych wirusów czy ich specyficznej odmiany, czyli tzw. trojanów atakujących komputery - szczególnie groźnych dla użytkowników bankowości internetowej. Niestety, zdecydowanie niższy poziom świadomości dotyczy użytkowników smartfonów. W telefonach zapisane są często takie informacje, jak PESEL czy hasła dostępu do serwisów, do których hakerzy mają łatwiejszy dostęp na telefonie, niż na komputerach

– mówi Tomasz Kaczyński.

W tej sytuacji zarówno banki, jak i ich klienci powinni szczególnie dbać o bezpieczeństwo dostępu do ich haseł i kont internetowych.

- Do obowiązków instytucji finansowej należy stworzenie takiej platformy transakcyjnej, która będzie w całkowicie bezpieczny sposób pozwalała klientowi na zarządzanie pieniędzmi. Konsumenci muszą z kolei pamiętać, by bezpiecznie zarządzać hasłami i chronić wrażliwe dane

- dodaje Tomasz Kaczyński.

Obecnie bankowcy skutecznie przenoszą na technologiczny grunt liczne procedury bezpieczeństwa, wypracowane przy tradycyjnych transakcjach, skutecznie niwelując zagrożenie. Należą do nich m.in. maskowane hasła, szyfrowane połączenia z serwerem banku czy obrazki bezpieczeństwa, pozwalające identyfikować fałszywe witryny tworzone przez oszustów.

Finanse 3.0 na wyciągnięcie ręki

Wyniki badań dowodzą, że zarówno na świecie, jak i w Polsce e-bankowość stała się w życiu klientów instytucji finansowych codziennością. Rozwoju nowych rozwiązań technologicznych oczekują różnorodne grupy klientów – zarówno standardowi właścicieli kont w bankach handlowych, jak i zamożni inwestorzy korzystający z usług bankowości prywatnej. Nowoczesne aplikacje, oprogramowanie i platformy IT, służące różnorodnym grupom klientów instytucji finansowych, mogą zmienić w najbliższych latach obraz świata transakcji.

Źródło: Linkleaders