W przyszłym roku czeka nas oficjalny start realizowanej od lat cyfryzacji polskiej służby zdrowia. Wszystkie innowacyjne projekty zostaną zebrane w ramach spójnego systemu, który ma na celu usprawnienie pracy lekarzy i ułatwienia dla pacjentów.

Informatyzacja służby zdrowia jest projektem szczególnie ważnym, ponieważ dotyczy każdego z nas. Cały obieg informacji jest dość złożony, ponieważ nie chodzi tylko o relację pacjent-lekarz, w grę wchodzą również kontakty z innymi lekarzami i personelem medycznym (np. położnymi), placówkami ochrony zdrowia, aptekami i farmaceutami. Dlatego całe wdrożenie zostało zaplanowane w dłuższej perspektywie, a za jego realizację odpowiada specjalnie powołane Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ).

– Budowa systemu była procesem wieloetapowym. Właściwy etap poprzedzony był realizacją prototypów, m.in. Internetowego Konta Pacjenta realizowanego przez nasz zespół oraz e Recepty. Po uwzględnieniu obserwacji z wykonania prototypów dokonano aktualizacji wymagań dla systemu i podzielono realizację na cztery podsystemy. Aktualnie w Unizeto Technologies budujemy jeden z nich, a mianowicie szynę usług – kręgosłup, który umożliwi spójne i bezpieczne funkcjonowanie całości systemu

– mówi Mateusz Radziszewski, Dyrektor Projektu z Unizeto Technologies.

Obecnie możemy obserwować finisz realizacji prac nad poszczególnymi elementami konstrukcji systemu e-zdrowia. Niektóre elementy tego systemu już funkcjonują w życiu codziennym, a już w drugiej połowie przyszłego roku mamy mieć do czynienia z kompleksowym rozwiązaniem. Dlatego warto przyjrzeć się, jakie będą niektóre z jego skutków dla przeciętnego Polaka.

Sprawna obsługa w przychodniach i szpitalach

Internetowe Konto Pacjenta (IKP) to kompleksowy system gromadzący w jednym miejscu podstawowe dane medyczne o zdrowiu pacjenta wraz z informacją o miejscu przechowywania rozszerzonych danych medycznych, takich jak skierowania, orzeczenia, opinie, zaświadczenia czy karty leczenia szpitalnego. To od pacjenta zależy zakres ich udostępniania danej placówce medycznej. Jeśli nie wyrazi on zgody na dostęp do nich – personel sam nie ma możliwości nieautoryzowanego wglądu. Obecnie poziom cyfrowego przetwarzania danych pacjentów jest niewielki, jednak od 1 sierpnia 2014 r. wszystkie podmioty medyczne będą musiały przechowywać dokumentację medyczną w formie elektronicznej. Dzięki temu wymogowi kompletna dokumentacja każdego pacjenta będzie mogła sprawnie i bezpiecznie podążać za nim do placówek medycznych, w których będzie podejmował leczenie. Co ważne – tylko za jego zgodą. System pozwoli także na umawianie wizyt do specjalistów, obsługę skierowań i zwolnień lekarskich.

– W trakcie opracowywania koncepcji systemu założono, że będzie on przechowywał jedynie informacje o miejscu składowania szczegółowych danych medycznych, jak np. obraz zdjęcia rentgenowskiego. Patrząc na doświadczenia innych krajów europejskich, było to bardzo dobre posunięcie. W Wielkiej Brytanii przyjęto inny model, za które podatnicy zapłacili ponad 10 miliardów funtów, a system pozostaje daleki od ukończenia

– dodaje Mateusz Radziszewski.

Wygodne e-recepty

Wprowadzenie elektronicznych recept do powszechnego użytku przyniesie wielkie korzyści zarówno dla pacjenta, lekarza, farmaceuty, jak i dla całego systemu ochrony zdrowia. Oznacza ono usprawnienie, przyspieszenie, ale i zabezpieczenie przepływu informacji medycznych. Zasada działania systemu jest prosta. E-recepta to internetowy notatnik, w którym zbierane są wszystkie dane o przepisanych i wykupionych lekach, uzupełniony o dodatkowe informacje medyczne. Dane wprowadzane są przez ośrodki zdrowia czy apteki i mogą być uzupełniane notatkami pacjenta oraz lekarza. Podczas testów e-recept, które odbyły się w 2011 r., 4 podmioty medyczne (16 lekarzy) oraz 17 aptek (36 farmaceutów) miały za zadanie sprawdzenie prototypowego rozwiązania. Wystawiono wówczas 14 400 recept elektronicznych – na 58 200 wszystkich recept zrealizowanych przez farmaceutów biorących udział we wdrożeniu. Uruchomienie e-recepty w ramach spójnej platformy e-zdrowia powinno przyczynić się do radykalnego wzrostu wskaźnika recept elektronicznych nad papierowymi.

Źródło: Unizeto Technologies