Eksperci odwołują koniec świata… danych

iPad zrzucony z platformy wiertniczej, pliki utracone na pustyni Gobi czy komputer rozjechany przez autobus nie muszą oznaczać „końca świata” dla użytkowników sprzętu elektronicznego. Specjaliści odzyskiwania danych z laboratoriów firmy Kroll Ontrack z niemal 20 krajów – w tym z Polski – stworzyli listę dziesięciu najbardziej zdumiewających przypadków utraty cyfrowych plików w roku 2012.

Jak wskazuje tegoroczna lista przypadków stworzona przez ekspertów z laboratoriów Kroll Ontrack, to nie sprzęt, a człowiek jest główną przyczyną utraty danych z komputerów, tabletów czy smartfonów. Potwierdzają to najnowsze statystyki, według których najwięcej, bo ponad jedna czwarta przypadków utraty plików wynika z nieuwagi użytkowników. Według specjalistów Kroll Ontrack, w sytuacji, gdy sprzęt cyfrowy ulegnie poważnym uszkodzeniom mechanicznym, jedyną formą pomocy może okazać się odzyskanie danych w specjalistycznym laboratorium.

- Spośród niemal 50 tysięcy przypadków, jakie w tym roku trafiły do naszych laboratoriów w Azji, Australii, obu Amerykach i w Europie, wybraliśmy te, które zaskoczyły nie tylko poszkodowanych, lecz nawet naszych specjalistów. Powinniśmy pamiętać, że używany przez nas na co dzień sprzęt elektroniczny nie jest niezniszczalny, a utrata danych może kosztować nas dużo więcej, niż samo urządzenie

– mówi Paweł Odor, główny specjalista polskiego laboratorium Kroll Ontrack.

Ranking najbardziej zdumiewających przypadków utraty danych w roku 2012 według Kroll Ontrack:

10. Wyprane dane (Francja)

Pewna kobieta z sobie wiadomych powodów włożyła zewnętrzny dysk twardy do kosza z brudną bielizną i zniosła go do domowej pralni. Jej kot uznał kosz za idealne miejsce na drzemkę i ulokował się w nim, zasłaniając dysk przed wzrokiem pozostałych domowników. Gdy w pralni pojawił się mąż kobiety, przepłoszył kota. Potem jednym płynnym ruchem wrzucił całą zawartość kosza do pralki. Dysk twardy przeszedł pełny cykl prania, choć nie wiadomo, czy znajdowały się na nim jakieś „brudy”.

9. Picie skraca życie…danych (Polska)

Aby uczcić zbliżający się moment zakończenia skomplikowanego projektu, pewien grafik komputerowy postanowił zrobić sobie chwilę przerwy na drinka. Wrócił z kuchni z kieliszkiem w dłoni, aby nasycić się raz jeszcze widokiem prawie ukończonego logotypu 3D. Jeden nieuważny ruch i cała zawartość kieliszka wylądowała na komputerze, a powód do świętowania zniknął. To najlepszy dowód na to, że alkohol źle wpływa na pamięć, nawet w przypadku komputerów.

8. Pustynna burza? (Australia)

Pracownicy firmy wydobywczej działającej na pustyni Gobi przypadkowo usunęli z systemu wirtualnego VMware dane oraz kilka tzw. kopii migawkowych, ograniczając tym samym możliwość odzyskania danych. Na szczęście, zdołali, za pośrednictwem satelitarnego połączenia, skontaktować się z ekspertami Kroll Ontrack, którzy rozpoczęli zdalną sesję odzyskiwania danych. Informacje udało się odzyskać dużo szybciej, niż przewidywano. To, co zapowiadało się na operację „pustynna burza”, dzięki specjalistom dysponującym satelitarnym połączeniem, okazało się burzą w szklance wody.

7. Zacieranie śladów (Australia)

Po obrabowaniu sklepu z akcesoriami basenowymi i spa, złodzieje postanowili zatrzeć ślady, rozlewając sporą ilość kwasu solnego na sklepową podłogę oraz kasy. Zniszczyli w ten sposób także komputer oraz terminal płatniczy. Właściciel sklepu dostarczył wyjęty z zalanego kwasem komputera dysk do najbliższego laboratorium Kroll Ontrack. Mimo poważnych zniszczeń, dane zapisane na zalanym kwasem komputerze udało się odzyskać. Być może dzięki temu, właściciel sklepu miał nieco mniej kwaśną minę.

6. Opływowy kształt (Wielka Brytania)

Zawierający ważne dane iPad przez przypadek wpadł do morza z pewnej platformy wiertniczej u wybrzeży Nigerii. Kontakt z wodą to jedna z najczęstszych przyczyn uszkodzeń urządzeń mobilnych. W tym przypadku, mimo że wody było naprawdę pod dostatkiem, specjalistom Kroll Ontrack udało się odzyskać istotne informacje.

5. Zrzucić z siebie ciężar (USA)

Pewien biznesmen postanowił odpocząć, czekając nad autobus. Ściągnął więc z ramion plecak, w którym znajdował się jego iPad, i postawił go na ziemi. Nadjeżdżający autobus zatrzymał się tuż przed plecakiem, ale gdy kierowca zorientował się, że blokuje przejście dla pieszych, postanowił podjechać jeszcze kilka metrów. Biznesmen nie zdążył zareagować i plecak znalazł się pod kołami autobusu. Pomimo ciężkich uszkodzeń iPada, proporcjonalnych do ciężaru autobusu, dane udało się odzyskać.

4. Zemsta w fast-foodzie (USA)

Pewien pracownik, tuż po tym, jak został zwolniony, udał się do restauracji znanej sieci fast-food. Tam obmyślał plan zemsty na swoim byłym pracodawcy. Ponieważ nadal posiadał dostęp do firmowej sieci, postanowił korzystając z restauracyjnego wi-fi zalogować się i usunąć tak dużo danych, jak tylko będzie w stanie. Nie zdążył jednak w pełni nasycić się smakiem zemsty. Dane zostały szczęśliwie odzyskane, a winowajca – zidentyfikowany, dzięki skojarzeniu jego zamówienia, informacji z terminalu płatniczego i czasu popełnienia przestępstwa.

3. Zgubne skutki perfekcjonizmu (Polska)

Pewien mężczyzna wybrał się na zakupy do centrum handlowego. Gdy otworzył drzwi swojego samochodu, zorientował się, że zaparkował nieprawidłowo – zajmując dwa miejsca parkingowe. Zamknął drzwi, ale jego uwadze umknął fakt, że z bocznej kieszeni auta wypadł na ziemię jego aparat fotograficzny. Kilkakrotnie korygował ustawienie samochodu. Potem przyznał, że czuł coś pod kołami. Tego co czuł, gdy wysiadł z samochodu – możemy się właściwie domyślać. Całe szczęście także w tym wypadku, specjalistom udało się odzyskać dane.

2. Złośliwa infekcja (USA)

Wirusy atakują z zaskoczenia i bywają zabójcze. Gdy złośliwe oprogramowanie zainfekowało 30 tysięcy komputerów należących do pewnej kompanii naftowej działającej na Bliskim Wschodzie, zarząd postawił sobie za cel uczynić wszystko, aby powstrzymać szkody i sprawić, by firma nadal funkcjonowała jak zdrowy organizm. Specjaliści Kroll Ontrack zdiagnozowali źródło wirusa i uleczyli zaatakowane nim serwery i komputery.

1. Gdy czerwona dioda mruga, to wiedz, że „coś” się dzieje (Hiszpania)

Kilka osób pracujących w firmie, w której znajdowała się macierz RAID5 zauważyło, że od dłuższego czasu mruga umieszczona na niej, czerwona dioda. Gdy zaalarmowano firmowego informatyka, ten stwierdził, że taki sygnał nie oznacza niczego niepokojącego. Po trzech tygodniach macierz przestała mrugać. Problem w tym, że przestała również działać. Specjalistom z biura Kroll Ontrack w Madrycie na szczęście udało się przywrócić wszystkie zgromadzone na niej dane.

Krótkie filmiki video ilustrujące przypadki utraty danych w roku 2012 znajdują się na stronie: www.krollontrack.pl/top10

Źródło: Kroll Ontrack